Chodząc do podstawówki strasznie narzekałam na ogrom pracy. W gimnazjum jest jeszcze gorzej, jak każdy wie przyroda dzieli się na: biologie, fizykę, chemię, geografie.Reszta przedmiotów chyba zostaje bez zmian. Na początku roku jeszcze to jakoś szło, a teraz... Koszmar ledwo daję rade. Staram nauczyć się przynajmniej na tróję. Do końca roku szkolnego nie ma tygodnia w którym piszemy mniej niż jeden sprawdzian, do tego dochodzą jeszcze kartkówki, odpowiedzi ustne, projekty itp. Nauczyciele wręcz "biją się " o termin na sprawdzian. Mogła bym tak pisać i pisać, ale czekają na mnie lekcje i nauka.
Do zobaczenia ^-^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz